• Wpisów:208
  • Średnio co: 12 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 22:26
  • Licznik odwiedzin:9 739 / 2641 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
~ Kocham lecz nie czuje tego samego patrząc na twoje oczy ~ bo tylko one przypominają mi momenty które tak mocno zmieniły moje życie ~ / suka
 

 
“Widzisz tego chłopaka co robi prace domowa pod szkoła? - nie mógł zrobić tego wczoraj, próbował wybić samobójstwo z głowy najlepszego przyjaciela.
Widzisz tą wytapetowaną laskę? - Boi się, że ktoś zobaczy jej blizny na twarzy.
Widzisz tego chłopaka, co nosi długie rękawy codziennie od dwóch lat? - Nie chce żebyś zobaczyła jego rany.
Widzisz ją, tą z używanymi ciuchami? - Jej rodziców ledwie stać na jedzenie.
Dziwisz się, dlaczego ona nigdy nie zaprasza nikogo do domu? - Nie robi tego, bo nie chce zebys zobaczył jej pijanego tatę śpiącego na podłodze, jak co wieczór.
Zauważyłeś, ze ona nie śmieje się z żartów o gwałcie? - Zgwałcono ją.
Widzisz tego chłopaka, do którego wszyscy idą po pomoc? - Chciałby, żeby jemu tez ktoś pomógł.
Widzisz jego, tego z wielkimi workami pod oczami? - Cierpi na bezsenność, boi się zasnąć.
Widzisz ja, ta z kompletnie płaskim brzuchem? - Nie cierpi własnego ciała.
Widzisz ją, tą co buja cały dzień w obłokach? - Ma schizofrenie.
Widzisz tego chłopaka, który zawsze obgryza paznokcie? - Ma raka, nie wie ile czasu mu pozostało.
Widzisz go, wiesz, że on wie wszystko o 9/11? - Od tego dnia nie ma rodziców.
Widzisz ją, tą co zawsze ma przy sobie telefon? - Czeka na telefon od policji o tym, że znaleźli jej siostrę, którą porwano 4 lata temu
Nie oceniaj ludzi zbyt szybko - nigdy nie wiesz dlaczego tacy są. Wygląd, mentalność nie pozwolą ocenić drugiego człowieka takim, jaki naprawdę jest. Wygląd to tylko taka jakby ’ maska zewnętrzna ’ która nie oddaje tego, jaki człowiekiem jest w środku. Dlatego nie można poznać drugiej osoby po wyglądzie, irytujące, że większość tak właśnie ocenia innych.”
 

 
" Najwyższy czas napisać Ci to wszystko, czego nie byłem w stanie powiedzieć. Choć może jest już za późno. Opiszę wszystko co się zdarzyło w liście, którego nigdy nie wyślę. W liście, którego Ty nigdy nie dostaniesz. Takim, który, jak mnie nauczyłaś, należy spalić po napisaniu. Moje uczucia zostaną spalone. I ten ból... Jak to było ? Jak to mówiłaś ? A tak ! "i ten ból co siedzi w Tobie." Nie chcę niedomówień. Byłbym idiotą, gdybym nie przyznał się do tego, że nie byłem wobec Ciebie w porządku. Schrzaniłem to, dokładnie. Na początku. Kiedy nie rozliczyłem się z tym, co mnie bolało. Czepiałem się przeszłości, patrzyłem wstecz. Chciałem zapomnieć, ale nie przestawałem wspominać. Jaki ze mnie głupiec... chciałem żyć przeszłością. Utknąłem pośrodku. Nie wybaczając. Nie wybaczając sobie. Nie ruszając dalej. W czym tkwi sekret przyszłości ? Może w tym, żeby nie stać w miejscu ? Żeby iść dalej. Patrzeć bliżej. Jeszcze bliżej. Tak, żeby z rozmytego obrazu, wyłonił się ten wyraźny. Jasny ! Oczywiście. Są rzeczy, które się wydarzyły wcześniej. Znacznie wcześniej. Nie oczekuję cudów... tylko tego co się wydarzy, lub nie. Tak. Nie. Tak... Nie... Tak... Nie... Teraz chciałbym tylko, żeby wszystko było jasne. Tylko, że teraz to nie zależy ode mnie. Tylko od Ciebie. Kocham Cię. "
 

 
O godzinie 4.30 dostała sms. Po omacku szukała telefonu. Sms brzmiał : Kocham Cie… lecz nie chce cie ranić . Zależy mi na Tobie ale nie potrafię z Tobą być ” . Wybuchła płaczem. Miała dość. Następnego dnia zaczepił ją w szkole mówiąc że nigdy jej nie zapomni i zawsze będzie dla niego najważniejsza. Wracając ze szkoły zauważyła go z inną . Nie dowierzała co widzi. No ale cóż czego mogła sie spodziewać. Przyspieszyła i poszła do domu. Wiedziała że musi być dzielna. Minął tydzień od ich rozstania .Mimo wszystko ona nie mogła sie z tym pogodzić. Idąc do szkoły mijała “ich” ławkę na której zawsze mówił jak bardzo ją kocha. Wchodząc do szkoły zauważyła go z gromadką dziewczyn. Oczy jej się lekko zaszkliły ale udawała twardą. Chodzili razem do klasy. Nadeszła lekcja godziny wychowawczej . Siedziała ze słuchawkami w uszach , nic ją nie obchodziło. Przyjaciółka ukłuła ją ołowiem. Odwróciła się niechętnie zdejmując jedną ze słuchawek. - co jest ? - zapytała. - minął tydzień od waszego rozstania a on już zabawia się z innymi. - Kiwnęłam głową zakładając słuchawkę spojrzałam się na niego .Bawił się telefonem. Pewnie pisał już z innymi . Pomyślała : Szybko zapomniał. - Za chwilę dostała sms: Nie zapomniałem. Pamiętaj."
 

 
My, kobiety, jesteśmy dziś samodzielne i silne, ale pod koniec dnia, potrzebujemy przy sobie silnego mężczyzny o romantycznej duszy.
 

 
Szczęśli­wi, którzy nie ro­zumieją, a ufają. Do nich na­leży święty spokój.
 

 
I co teraz popierdolony świecie?
 

 
Znowu siedziała przy kominku, łzy spływały jej po policzkach jedna za druga. On znów ją zawiódł, po raz kolejny przez niego płakała. Tysiące myśli plątało się w jej głowie, ale w każdej z nich ostatnie słowo brzmiało 'dlaczego?'. Ogień dogasał, zrobiło jej się zimno, ale ciało ani nie drgnęło. Wpatrywała się chwilę w palenisko, oczy znów zaszkliły się łzami. Nikogo nie było w domu, siedziała sama z kubkiem zimnego już kakao w dłoni, z mokrą od łez twarzą wpatrując się w wygasły już kominek. Wstała, ciało mimo oporów powlekło się do pokoju. Włączyła komputer. Zalogowała się na Facebook'u. Kliknęła by dodać post. Po kolei wpisywała litery na klawiaturze, z których powstawały słowa. Opublikowała go i wyłączyła urządzenie. Chwilę siedziała na krześle, lecz po chwili wstała, i wolnym krokiem zbliżyła się do łazienki. Otwarła drzwi po raz ostatni spojrzała w lustro. Słysząc słowa pogardy wypływające z własnych ust podeszła do wiszącej na ścianie apteczki. Powiedziała tylko ' Może zatęsknisz ... ' i połknęła garść zielonych pastylek. Jeszcze chwilę stała na nogach przypominając sobie ich pierwsze spotkanie. Upadła. Jego twarz przysłoniła jej czarna plama. Ostatnia łza popłynęła po policzku w tym samym czasie gdy złapała ostatni oddech i po raz ostatni w myślach wymówiła jego imię. Serce przestało bić, oddech ustał, usta posiniały, dłonie stały się zimne. Odeszła, nie chciała tego ale cóż... Gdy ona płakała on się śmiał. W tym samym czasie on odpalił Facebook'a i przeczytał dodany przez nią post. Przeczytał i zbladł : '-Kiedyś się spotkamy, ale wtedy ja będę śmiała się z ciebie, żegnaj na zawsze. '. Pojechał pod jej dom, nikt mu jednak nie otworzył. Pukał, dzwonił, nic. W końcu wszedł tyłem, przez balkon. Nie wiedział co to znaczy : '- Czy to tylko żart ??? '. Zastanawiał się, lecz gdy tylko otwarł drzwi łazienki, łzy same napłynęły mu do oczu. Upadł na kolana, zaczął płakać, przepraszał, prosił by go nie opuszczała, lecz na to było już za późno. Całował jej zimne dłonie, blade usta i nieugięte powieki, mówił jak bardzo ją kocha. Lecz na próżno, nic nie dało się już zrobić. Odeszła, zostawiła go samego. Jej już nie było, zostało tylko jej martwe ciało, ciało które tak kochał... Cóż miał zrobić ? Wziął jedną tabletkę, następnie drugą, a potem trzecią i czwartą. Zakręciło mu się w głowie. Upadł lecz po chwili ostatkiem sił podniósł się i pocałował ją w usta, powiedział jak bardzo ją kocha, i że zawszę będzie kochał. Zasnął tuż obok niej. Trzymając ją za rękę, odszedł... Łzy mi same lecą *-*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie kochałeś mnie.
Może nie chciałeś być sam,
może pasowałam Ci do butów,
a może tylko umiałam poprawić Ci humor, ale mnie nie kochałeś.
Przecież nie niszczysz rzeczy, które kochasz.
  • awatar teenager in love: Witaj, polecam Ci nowy serwis TestMeToo. Dzięki rejestracji będziesz dostawać za darmo produkty do testowania. Podobno każdy test to kilkuset testerów. Pozdrawiam http://testmetoo.com/dolacz-do-nas/?token=fad41856cb451d8c98679be43b420bd6
  • awatar anegdotka: Doskonale wiem o czym mówisz...i co w tej chwili przeżywasz. :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
daj mi papierosa. nie marudź, że nie lubisz gdy palę, usiądę Ci na kolanach, policzę pieprzyki na twarzy i szyi. to nic, że znam ich liczbę tak doskonale.
 

 
-Czy ona zaimponowała ci w łóżku?
-Tak, jest bardzo piękna, gdy śpi.
 

 
Pośrodku puszczy nie puszczę, nie powiem "puść".
 

 
Nie marzę o romantycznych spacerach przy świetle księżyca, czy oglądaniu wspólnie wschodów słońca. Pragnę tylko wspólnych zakupów w sklepie, sms-ów na dobranoc, zwyczajnej, treściwej rozmowy, czy przelotnych pocałunków w czoło na pożegnanie. Nie koniecznie muszą być długie i namiętne. Bo mi wystarczą małe gesty, by poczuć miłość. Bo czasami krótkie tęsknię, oznacza więcej niż tysiąc innych słów.
 

 
Dzisiaj mijają 2 miesiące, 2 miesiące odkąd się nie widzieliśmy.. Obiecałeś, że nawet wtedy, kiedy wyjedziesz będziemy mieli stały kontakt.. Hehs. Na początku tak było.. Odzywałeś się codziennie, wymienialiśmy grubo ponad setek wiadomości.. Minął tydzień, dwa i wszystko pomału ucichało.. Z każdym kolejnym dniem było Ciebie coraz mniej. Nowe towarzystwo, imprezy, wolność.. Prosiłeś, abym nigdy o Tobie nie zapomniała, dałeś mi pierścionek, aby przypominał mi o Tobie, obiecałeś być zawsze.. A ja głupia jak zwykle uwierzyłam. Zaangażowałam się, nie myśląc o tym co będzie później.. Wierzyłam w każde Twoje słowo, analizowałam każdy gest, każde spojrzenie, każdą drobnostkę.. Każda otrzymana od Ciebie wiadomość przyprawiała mnie o dreszcze, rysując przy tym szeroki uśmiech do końca dnia. Sprawiłeś, że przestałam myśleć o przeszłości, żyłam teraźniejszośćią, nie wracając do tego co było.. Myślami zawsze jestem z Tobą. Wspominam Nasze początki.. Nieśmiałe uśmiechy, spojrzenia. Wszystko to miało dla mnie ogromne znaczenie. A dziś..? Dziś mija tydzień odkąd ze sobą nie piszemy.. I tak jest za każdym razem. Czekam.. Siedzę cały dzień na internecie, tylko po to, aby Cie złapać.. Kiedy w końcu się doczekam, popiszemy ze sobą 5 minut i lecisz.. Nie zdawałam sobie sprawy, że to aż tak bedzie boleć, że w tak krótkim czasie się do Ciebie przywiążę, że.. Bedziesz moim uzależnieniem.. Czuję się jak narkomanka, przed którą leży pełen worek baki, ale nie może go dostać.. Czuję jak tracę kontrolę nad tym co robie, mówię.. Poraz kolejny przywiązałam się do osoby, która tak naprawdę ma mnie gdzieś.. Byłam zabawką, zabawką która się znudziła i została porzucona w kąt.. Zabawką, która była wyjściem awaryjnym. Nienawidzę tego uczucia, tej przerażającej pustki, bezsilności.. Wszystko układało się jak najlepiej.. Z czystym sumieniem mgłam powiedzieć, że jestem szczęśliwa, że wszystko to, o co walczyłam, należy już do mnie.. Jednak to uczucie zagościło u mnie tylko na chwilę. Potem znowu wróciła szara rzeczywistość, a wraz z nią nadzieja.. Nadzieja na lepsze jutro.. Bo przecież tylko to mi pozostało. Łudzić się, że może jednak się odezwiesz, że pamiętasz i że znowu wszystko będzie tak jak dawniej.. Bez smutku, wódki, papierosów. Z uśmiechem na ustach i ciepłem w sercu.. Tym razem kiedy sie odezwiesz? Za tydzień ? Dwa? Trzy? Sorry, ale mam dość . Mam dość tego, że staram się tylko ja, za Nas obojga. Mam dość udawania, że wszystko jest ok, mam dość tego, że za każdym razem kiedy piszesz '' Muszę lecieć. '' Udaję, że to wgle mnie nie obchodzi.. Okazuje zrozumienie, a Ty tego nie widzisz.. Nie widzisz, jak to wszystko się zjebało.. Jak Nasz kontakt jest coraz słabszy.. Niepotrzebnie się angażowałam. Mogłam od początku olać sprawę, bo przecież wiele razy przez to przechodziłam, a historia ''Wielkiej Miłości'' zawsze kończyła się totalnym dnem. Bez szczęśliwych happyendów. Niepotrzebnie zaufałam. Niepotzrebnie to ciągnęłam. Ty bawisz się tam, nie zważając na to co tak naprawdę czuję... A ja.. ? Każdego wieczoru siadam na parapecie, odpalając szluga i ze łzami w oczach dławię się wspomnieniami.. Myślałam, że może nareszcie wszystko się ułoży, lecz los znów rozdał karty, tak jak nie chciałam.. Rozdał tak, kiedy nawet błaha rzecz doprowadza mnie do upadku..
 

 
Chcę tylko usłyszeć, że to wszystko ma sens.
 

 
Nie patrz tak na mnie.
- Nie lubisz mojego spojrzenia?
- Właśnie chodzi o to, że je uwielbiam.../Nemo
 


MusicPlaylist
Music Playlist at MixPod.com